W sensie formalnym oczywiście nie jest to zadanie rządu. Ale sondaże pokazują, że spada zaufanie społeczne i prawie 3/4 Polaków uważa, że rząd powinien walczyć o przejęcie większej kontroli nad śledztwem, a nie przyglądać się niemal biernie temu, co robi Rosja. No i nie zapominajmy o białym wywiadzie, bo czasem zbieranie i analizowanie informacji daje nowy pogląd, który może wyjaśnić wiele kwestii. Do prawdy dochodzi się nie tylko poprzez organy śledcze.
Jeśli chodzi o komisję Macierewicza, byłaby przydatna jako taka forma nacisku, sprawdzająca czy wszystkie procedury zostały wykonane, domagająca się informowania o postępach śledztwa. Mam wrażenie- zaznaczam, że to tylko moje subiektywne odczucie- że PO najchętniej zamknęłoby oczy i czekało kilka miesięcy (lat?), aż prokuratura poda na tacy gotową odpowiedź. A tak nie może być- żyjemy w demokratycznym kraju i mamy prawo do informacji. Nie chodzi mi oczywiście o to, by wtajemniczać cały naród we wszystkie szczegóły śledztwa, bo to zrozumiałe, że jest tajne. Ale powołanie organu, który uporządkowałby obecny stan wiedzy, ma sens. Wadą komisji jest oczywiście to, że składa się wyłącznie z członków PiSu i, powtórzę za escape, ma cel polityczny.
Ale sama idea powołania takiego organu mi się podoba.